Rodzaje płytek a sposób wiercenia – od tego trzeba zacząć
Ceramika, gres, klinkier – dlaczego to ma znaczenie
Nie da się wiercić w płytkach jednym „uniwersalnym” sposobem. To, z jakiego materiału jest płytka, decyduje o doborze wiertła, obrotów i chłodzenia. Inaczej zachowuje się miękka glazura ścienna, inaczej twardy, polerowany gres, a jeszcze inaczej klinkier czy spieki kwarcowe.
Najpopularniejsze typy płytek, z którymi spotyka się majsterkowicz:
- glazura – klasyczne płytki ścienne, stosunkowo miękkie, cienkie, kruche, ale łatwiejsze w wierceniu,
- terakota – płytki podłogowe, twardsze od glazury, mniej kruche, wymagają nieco solidniejszego wiertła,
- gres – bardzo twardy, gęsty materiał (szczególnie gres szkliwiony i polerowany), najtrudniejszy do wiercenia bez pęknięć,
- klinkier – twardy, wypalany materiał, często nienasiąkliwy, dość wymagający przy obróbce,
- spieki kwarcowe / płyty wielkoformatowe – ekstremalnie twarde, ale jednocześnie kruche przy błędnym podejściu.
Im twardsza i gęstsza płytka, tym więcej uwagi trzeba poświęcić doborowi wiertła (często diamentowego) i chłodzeniu. Przy miękkiej glazurze przejdzie delikatne wiertło do szkła, przy gresie takie podejście zwykle kończy się zajechaniem wiertła po jednym-dwóch otworach.
Jak rozpoznać rodzaj płytki przed wierceniem
Na budowie często nie ma opakowania z opisem. Kilka prostych wskazówek pomaga ocenić, z czym ma się do czynienia:
- Grubość i ciężar – cienka, lekka płytka to zazwyczaj glazura. Grubsze, cięższe płytki to najczęściej terakota lub gres.
- Powierzchnia – gres polerowany jest bardzo gładki i „szklisty”, często mocno odbija światło; tradycyjna glazura bywa szkliwiona, ale zwykle jest bardziej miękka (słychać to przy stukaniu).
- Kolor w przekroju – przy przyciętej krawędzi da się ocenić strukturę: jednorodna, drobnoziarnista masa to zwykle gres; wyraźniejsze „pory” i większa kruchość częściej wskazują na terakotę.
- Test rysikiem / wiertłem – lekkie pociągnięcie stępionym wiertłem po niewidocznym fragmencie: jeśli rysuje się bardzo łatwo, materiał jest raczej miękki; jeśli prawie nie zostawia śladu – szykuj się na gres.
Taka szybka ocena pozwala dobrać odpowiednią strategię: przy miękkiej glazurze można sobie pozwolić na nieco wyższe obroty i czasem nawet wiercenie „na sucho”, przy twardym gresie chłodzenie i niższe obroty są absolutnie kluczowe.
Krawędzie, fugowanie i ryzyko pęknięć
Najwięcej problemów z pęknięciami pojawia się, gdy dziura wypada blisko krawędzi płytki lub przecina fugę. Płytka pracuje wtedy inaczej, napięcia są skoncentrowane, a każde szarpnięcie wiertłem może zakończyć się odpryskiem lub rysą przez pół kafla.
Jeżeli to możliwe, otwór planuje się tak, aby:
- środek otworu znajdował się min. 2–3 cm od krawędzi płytki,
- nie wiercić dokładnie w linii fugi (szczególnie świeżej, jeszcze nie do końca związanej),
- pod płytką była pełna, stabilna podpora (nie „pustka” w kleju).
Przy wierceniu bardzo blisko krawędzi nie wystarczy samo dobre wiertło – ważniejsze staje się podparcie od spodu i wprowadzenie wiertła możliwie łagodnie, bez szarpnięć i z bardzo kontrolowanym dociskiem.
Wiertła do płytek – które wybrać i kiedy ich używać
Wiertła do szkła i ceramiki – kiedy wystarczą
Klasyczne wiertła do szkła i ceramiki mają najczęściej kształt „strzałki” lub spłaszczonego grotu. Wykonane są z węglika spiekanego (widii) i przeznaczone do wiercenia w:
- glazurze (płytki ścienne),
- miękkiej terakocie,
- szkliwie ceramicznym.
Sprawdzają się dobrze przy niedużych średnicach (4–8 mm) i typowych otworach pod kołki, wieszak na ręcznik czy karnisz w łazience. Ich zaleta to stosunkowo niska cena i łatwa dostępność. Ograniczenie – w naprawdę twardym gresie szybko się tępią i zaczynają „ślizgać się” po powierzchni zamiast ciąć.
Przy tych wiertłach:
- używa się niskich obrotów,
- wierci się bez udaru,
- optymalnie z lekkim chłodzeniem wodą, szczególnie przy dłuższej pracy.
Wiertła diamentowe – koronki i groty
Do gresu, klinkieru i spieków kwarcowych najlepszym wyborem są wiertła diamentowe. Występują w dwóch głównych formach:
- koronki diamentowe – tworzą otwór jako pierścień, wycinając „walec” z materiału; świetne do większych średnic (np. 6–12 mm pod kołki, 35–60 mm pod puszki czy przepusty rur),
- wiertła pełne diamentowe – przypominają klasyczne wiertło, ale na czole i częściowo na pobocznicy mają nasyp diamentowy; dobre do mniejszych otworów (np. 6–10 mm).
Diament świetnie radzi sobie z twardymi, nieścieralnymi materiałami, ale ma jedną słabość: nie lubi przegrzewania. Dlatego przy tych wiertłach absolutnie kluczowe są:
- kontrola obrotów (lepiej wolniej niż za szybko),
- ciągłe chłodzenie wodą (ręczne lub wbudowane),
- niewielki, równomierny docisk.
Koronki diamentowe potrafią zrobić dziesiątki otworów w gresie, jeśli są używane z głową. Ten sam komplet można jednak „zabić” w jeden dzień, kręcąc na pełnym biegu, bez kropli wody i z udarem włączonym „bo szybciej”.
Wiertła do betonu a płytki – czego nie robić
Standardowe wiertła do betonu z widią są przystosowane do pracy z udarem i mają geometrię krawędzi stworzoną do kruszenia, a nie do delikatnego skrawania ceramiki. W efekcie:
- przy próbie wiercenia bez udaru często „tańczą” po płytce i rysują szkliwo, ale nie wgryzają się,
- przy włączonym udarze bardzo łatwo o odpryski szkliwa albo wręcz pęknięcie całej płytki,
- powstaje dużo mikropęknięć, które nie zawsze od razu widać, ale po czasie mogą się ujawnić.
Takie wiertła można zastosować dopiero po przejściu przez warstwę płytki, gdy trzeba się przebić przez beton lub cegłę pod spodem. Schemat jest wtedy prosty: najpierw wiertło do płytek / diament, bez udaru; dopiero później wymiana na wiertło do betonu i włączony udar – już poza strefą ceramiki.
Zestawienie typów wierteł do płytek
Dla przejrzystości warto zestawić podstawowe rodzaje wierteł i ich przeznaczenie.
| Typ wiertła | Najlepsze zastosowanie | Materiał płytki | Chłodzenie | Uwagi |
|---|---|---|---|---|
| Wiertło do szkła/ceramiki (grot „strzałka”) | Małe otwory pod kołki, ściana | Glazura, miękka terakota | Wskazane, przy krótkich otworach opcjonalne | Nie nadaje się do bardzo twardego gresu |
| Wiertło diamentowe pełne | Precyzyjne małe otwory | Gres, klinkier, spiek | Obowiązkowe | Wysoka trwałość przy dobrej technice |
| Koronka diamentowa | Średnie i duże otwory | Gres, terakota, spiek | Obowiązkowe | Najlepsze rozwiązanie pod rury, gniazdka |
| Wiertło do betonu z widią | Podłoże pod płytką | Beton, cegła (po przejściu płytki) | Nie dotyczy ceramiki | Nie używać z udarem na samej płytce |

Dobór obrotów i trybu pracy wiertarki
Dlaczego udar jest wrogiem płytek
Mechaniczny udar w wiertarce czy młotowiertarce generuje setki uderzeń na minutę. W betonie i cegle to zaleta – w materiale kruchym i twardym po prostu kruszy strukturę. W płytkach, które mają cienką warstwę szkliwa i stoją pod dużymi naprężeniami, to prosta droga do:
- odprysków i wyszczerbień na krawędzi otworu,
- mikropęknięć warstwy dekoracyjnej,
- rzadziej, ale możliwe – pęknięcia całego kafla.
Zasadą przy wierceniu w płytkach jest więc: udaru NIE włączamy aż do momentu, gdy wiertło całkowicie przejdzie przez ceramikę i zacznie pracować w betonie czy murze pod spodem. W wielu przypadkach udar nie jest potrzebny wcale, zwłaszcza gdy pod płytką jest klej i miększy materiał (np. gazobeton).
Obroty przy miękkiej glazurze i twardszej terakocie
Przy miękkich płytkach ściennych można sobie pozwolić na trochę wyższe obroty, ale nadal z umiarem. Praktyczne wartości dla typowej wiertarki/wkrętarki:
- glazura, wiertło 4–8 mm (do szkła/ceramiki): ok. 600–1200 obr./min,
- terakota, wiertło 6–8 mm: ok. 400–800 obr./min.
Start najlepiej robić na niższych obrotach (łatwiej „złapać” punkt i nie ześlizgnąć się po szkliwie), a gdy wiertło wejdzie już w materiał, można obroty lekko podnieść. Zbyt wysokie obroty prowadzą do przegrzania, tępią wiertło i zwiększają ryzyko przypalenia krawędzi otworu.
Obroty przy gresie i spiekach – wolniej znaczy lepiej
Gres i spieki kwarcowe mają niską nasiąkliwość i wysoką twardość. Diamentowe wiertła i koronki najlepiej pracują w nich przy umiarkowanych lub niskich obrotach:
- wiertła diamentowe pełne 6–10 mm: ok. 300–600 obr./min,
- koronki diamentowe 6–35 mm: zwykle 200–500 obr./min (im większa średnica, tym wolniej).
W praktyce najwygodniej ustawić elektronarzędzie na pierwszy bieg i dodatkowo kontrolować spustem. Jeśli czuć, że koronka „pali” płytkę (zapach, dymek, nagrzanie), to znak, że obroty są za wysokie lub chłodzenie za słabe.
Tryb wiercenia: wiertarka, wkrętarka czy młotowiertarka
Do wiercenia w płytkach wystarczy zwykła wiertarka bezudarowa lub dobrze sterowalna wkrętarka akumulatorowa. Młotowiertarka jest narzędziem drugiego etapu – gdy przebija się beton pod płytką. W praktyce możliwości są takie:
- Wkrętarka akumulatorowa – bardzo dobra kontrola obrotów, lekka, poręczna; idealna dla majsterkowicza, szczególnie przy wierceniu diamentem „na mokro”.
- Wiertarka sieciowa z regulacją obrotów – większa moc, ale często mniej precyzyjna regulacja; sprawdzi się do wierteł do ceramiki, trzeba tylko uważać z prędkością.
- Młotowiertarka – użyteczna głównie do podłoża; do samej płytki stosowana sporadycznie i wyłącznie na wierceniu obrotowym (bez udaru) z odpowiednim wiertłem diamentowym.
Technika wiercenia krok po kroku
Przygotowanie miejsca wiercenia
Największe ryzyko pęknięć pojawia się na starcie, kiedy wiertło dopiero „szuka” punktu oparcia. Kilka prostych czynności bardzo to ogranicza:
- Oznaczenie punktu wiercenia – najlepiej miękkim ołówkiem lub cienkopisem permanentnym, żeby nie zniknął pod kroplami wody.
- Zmatowienie szkliwa – lekkie przetarcie miejsca wiercenia papierem ściernym (np. 240–400) albo kamieniem do ostrzenia pomaga wiertłu „złapać” powierzchnię.
- Taśma malarska lub izolacyjna – dwa paski taśmy naklejone na krzyż w miejscu wiercenia ograniczają ślizganie i dodatkowo chronią szkliwo przed drobnymi odpryskami.
- Sprawdzenie, co jest pod płytką – detektor instalacji albo przynajmniej zdrowy rozsądek (nie wiercić w osi pionowej nad gniazdkiem elektrycznym czy baterią prysznicową).
Na tym etapie dobrze też przymierzyć kołek i śrubę, których będziesz używać. Jeśli płytka jest gruba, a za nią jeszcze twardy beton, często lepiej od razu sięgnąć po wiertło o 1 mm większe, żeby kołek wchodził bez brutalnego wbijania.
Rozpoczęcie wiercenia – jak „złapać” punkt
Sam moment „wbicia się” w szkliwo przesądza, czy otwór będzie czysty. Sprawdza się technika, w której wiertło nie jest od razu ustawione idealnie prostopadle:
- ustaw niskie obroty i przyłóż wiertło do zaznaczonego miejsca pod lekkim kątem,
- delikatnie dociśnij, tak aby wiertło wykonało małe „zagłębienie” lub rysę w szkliwie,
- gdy wiertło „złapie” pozycję i przestanie uciekać, stopniowo prostuj je do pionu, utrzymując niewielki docisk.
Przy wiertłach koronowych bez prowadzenia (duże średnice) pomaga wcześniejsze wykonanie pilota – małego otworu wiertłem 6–8 mm. Koronka wtedy ma już punkt odniesienia i nie „tańczy” po płytce.
Kontrola docisku i głębokości
Zbyt duża siła jest równie niebezpieczna jak za wysokie obroty. Podczas wiercenia w płytkach:
- docisk powinien być umiarkowany – narzędzie ma skrawać, a nie wciskać wiertło na siłę,
- jeśli obroty i docisk są dobrane dobrze, na powierzchni pojawia się drobny urobek (błotko ceramiczne) bez głośnych zgrzytów,
- przy przechodzeniu przez spód płytki warto zmniejszyć docisk, żeby nie wyrwać większego kawałka ceramiki od tyłu.
Gdy trzeba wywiercić otwór tylko w płytce, bez wchodzenia w ścianę (np. do mocowania uchwytu z kołkami rozporowymi w płytce lub kołkami chemicznymi), przydaje się ogranicznik głębokości lub choćby zaznaczenie na wiertle taśmą, na jaką głębokość wiercić.

Chłodzenie wodą w praktyce
Proste metody chłodzenia przy wierceniu ręcznym
W warunkach domowych najczęściej chłodzi się wiertło ręcznie. Nie jest to skomplikowane, ale wymaga odrobiny porządku wokół stanowiska:
- Butelka z dziurką – w zakrętce robisz mały otwór, wlewasz wodę i masz bardzo prosty „podajnik”. Co kilkanaście sekund polewasz miejsce wiercenia cienkim strumieniem.
- Spryskiwacz ogrodniczy – wygodniejszy, bo pozwala bardzo precyzyjnie zraszać bez przelewania. Wystarczy kilka psiknięć co chwilę.
- Gąbka lub szmatka – nasączona wodą i przykładana blisko punktu wiercenia też spełni funkcję chłodzenia, choć jest mniej wydajna przy grubym gresie.
Woda nie tylko chłodzi, ale też wypłukuje urobek z miejsca cięcia. Dzięki temu diament albo krawędź wiertła mają „świeży” materiał pod sobą, a proces wiercenia idzie płynniej.
Utrzymanie wody na pionowej ścianie
Na pionie woda lubi po prostu spływać, zanim zdąży cokolwiek schłodzić. Sprawdzają się proste patenty:
- zrobienie z plasteliny lub silikonu sanitarnego małego „wałka” wokół punktu wiercenia – powstaje misyjka, w której stoi woda,
- użycie gumowych przyssawek z prowadnicą do koronki diamentowej – wiele z nich ma rowki, w które wlewa się wodę,
- praca w krótkich cyklach: wiercenie 5–10 sekund, przerwa na spryskanie i schłodzenie, znów 5–10 sekund wiercenia.
Jeśli na ścianie są fugi cementowe, dobrze jest je zabezpieczyć przed nadmiarem wody (np. szmatką niżej), żeby nie wciągały jej zbyt dużo i później nie schły godzinami.
Czego unikać przy chłodzeniu
Przy chłodzeniu wodą pojawia się czasem pokusa, by po prostu zanurzać rozgrzane wiertło w wiadrze. Tego lepiej nie robić:
- gwałtowne szokowanie termiczne może osłabić spoiwo diamentowe lub nawet delikatnie skrzywić cienkie wiertła,
- woda w wiadrze szybko wypełnia się urobkiem, który przy kolejnym zanurzeniu osiada na wiertle i działa jak „błoto ścierne” w niekontrolowany sposób.
Bezpieczniej utrzymywać stałe, łagodne chłodzenie małym strumieniem albo mgiełką wodną niż dopuszczać do mocnego rozgrzania i nagłego schładzania.
Ograniczanie ryzyka pęknięć i wyszczerbień
Wiercenie z obu stron płytki
Przy drogich płytkach lub tam, gdzie liczy się perfekcyjny brzeg (np. widoczne gniazdka, rozetki przy bateriach), dobre efekty daje wiercenie z dwóch stron:
- Najpierw wiercisz od strony licowej, do ok. 2/3 grubości płytki, bardzo kontrolując obroty i docisk.
- Następnie, jeśli to możliwe, przechodzisz na drugą stronę (np. wolna płytka przed montażem) i wiercisz od tyłu, aż otwory się spotkają.
Takie rozwiązanie niemal eliminuje wyłupywanie krawędzi przy wyjściu wiertła. W łazienkach, gdzie płytki są już na ścianie, technika z dwóch stron ma zastosowanie głównie przy otworach pod puszki elektryczne w ścianach działowych – można się do nich dostać od drugiej strony ściany.
Podparcie płytki przy wierceniu „na stole”
Jeśli otwory wykonujesz w płytkach przed ułożeniem, bardzo istotne jest podparcie całej powierzchni:
- płytkę połóż na płycie OSB, MDF lub desce – całą, bez „wiszących” narożników,
- pod obszarem wiercenia nie powinno być pustki; drewno czy płyta redukuje naprężenia i przejmuje część sił,
- między płytkę a podkład można dać cienką piankę lub kawałek kartonu – wyrówna drobne nierówności i dodatkowo „zamortyzuje” nacisk.
Przy takim podparciu nawet jeśli od tyłu powstanie lekkie wyszczerbienie, zatrzyma się na warstwie podkładowej, a krawędź od strony dekoracyjnej pozostanie równa.
Uszczelnianie drobnych wyszczerbień
Nawet przy dobrej technice mogą pojawić się mikroubytki przy krawędziach, szczególnie przy starszych, kruchych płytkach. Najprostsze metody ich zamaskowania to:
- delikatne sfazowanie krawędzi drobnym pilnikiem diamentowym lub kamieniem – zamiast poszarpanego brzegu powstaje równy, minimalny skos,
- użycie pasty naprawczej lub lakieru do płytek w kolorze zbliżonym do szkliwa – wypełnia drobne ubytki i zabezpiecza przed wilgocią,
- dobranie rozetek, podkładek maskujących o nieco większej średnicy niż otwór – typowe przy bateriach, relingach prysznicowych czy gniazdkach.

Bezpieczeństwo podczas wiercenia w płytkach
Ochrona oczu i dróg oddechowych
Pył ceramiczny i odpryski szkliwa są ostre i potrafią polecieć w nieoczekiwanym kierunku. Przed rozpoczęciem:
- załóż okulary ochronne – nawet zwykłe „budowlane” z marketu robią różnicę,
- przy wierceniu na sucho lub w pomieszczeniach bez wentylacji dobrze jest mieć półmaskę przeciwpyłową,
- przy pracy z wodą zadbaj o non-slip pod nogami (stara mata łazienkowa, karton), żeby nie ślizgać się po mokrej posadzce.
Instalacje w ścianie – jak ich nie przewiercić
W łazienkach i kuchniach za płytkami zwykle biegnie gęsta sieć rur i przewodów. Kilka zasad bardzo ogranicza ryzyko szkód:
- nie wierć w osi pionowej nad gniazdkami, włącznikami, bateriami – tam najczęściej prowadzone są przewody i rury,
- zwróć uwagę na przebieg kaloryferów i rur pionowych – z reguły rury idą pionowo i poziomo, rzadziej „po skosie”,
- użyj detektora przewodów; tańsze modele nie są idealne, ale napięcie 230 V lub masywniejsze rury najczęściej wyczują,
- przy ścianach działowych z GK i rusztem stalowym pamiętaj o profilach – wiercenie w sam profil wkrętem jest ok, ale próba osadzenia w nim kołka rozporowego kończy się zwykle słabym trzymaniem.
Praca z prądem i wodą
Chłodzenie wodą przy narzędziach elektrycznych wymaga odrobiny rozsądku:
- używaj wkrętarki akumulatorowej zawsze, gdy planujesz mocno polewać wodą ścianę – brak kabla to mniejsze ryzyko porażenia i potknięcia,
- gniazdko zasilające trzymaj z dala od strefy bryzgu, najlepiej z przedłużaczem z wyłącznikiem,
- nie pracuj na mokrych rękach w narzędziach sieciowych; jeśli musisz użyć wiertarki z kablem, pracuj możliwie „na sucho”, a wodę dozuj bardzo punktowo.
Typowe błędy przy wierceniu w płytkach
Zbyt duża prędkość i pośpiech
Najczęściej powtarzający się scenariusz uszkodzeń to ustawienie wiertarki na maksymalne obroty, szybkie dociśnięcie i próba „załatwienia sprawy w 5 sekund”. Skutki:
- przegrzanie wiertła i jego szybkie stępienie,
- przypalenie szkliwa (ciemniejsze obrzeże otworu, czasem lekko zmatowione),
- prawdopodobieństwo „strzału” płytki przy wyjściu wiertła.
Znacznie szybciej jest poświęcić kilka minut na rozważne wiercenie z chłodzeniem niż później zdejmować i wymieniać pękniętą płytkę w środku wykończonej ściany.
Wiercenie bez prowadnicy przy dużych koronach
Duże koronki (35–60 mm) są wymagające. Używanie ich „z ręki”, bez prowadnicy, często kończy się:
- ucieczką koronki z punktu,
- porysowaniem szkliwa wokół planowanego otworu,
- nierównym otworem, w którym rozeta baterii słabo przylega.
Warto zaopatrzyć się w prostą prowadnicę z przyssawką. Taki gadżet kosztuje mniej niż jedna dobra płytka gresowa, a bardzo podnosi precyzję i bezpieczeństwo pracy.
Brak wymiany wiertła przy przejściu na beton
Przeciąganie wiertła do płytek lub diamentowego przez cały materiał – od szkliwa po beton – jest kuszące, bo nie trzeba przepinać narzędzia. W praktyce:
- diament w betonie szybko się zużywa, a mógłby zrobić jeszcze sporo otworów w ceramice,
- wiertło do płytek w betonie zaczyna się grzać i wykruszać, traci ostrość na przyszłe wiercenia,
- czas wiercenia się wydłuża, a efekt i tak jest gorszy niż po wymianie na wiertło do betonu.
Najbardziej efektywny jest układ dwustopniowy: wiertło do płytek / diament → wiertło do betonu z udarem, po przejściu samej ceramiki.
Nietypowe sytuacje: płytki na podłodze, mozaika, duży format
Wiercenie w ścianie to jedno, ale w podłodze czy mozaice pojawiają się dodatkowe pułapki. Do każdej z tych sytuacji trzeba podejść trochę inaczej.
Wiercenie w płytkach podłogowych
Na podłodze często użyty jest twardszy gres techniczny lub antypoślizgowy, a pod nim bywa gruba wylewka. Przy takim układzie przydają się drobne korekty techniki:
- koronkę albo wiertło diamentowe prowadź jak najstabilniej – klęknij na podłodze, podeprzyj łokcie o kolana,
- przy otworach pod odpływy liniowe, słupki balustrad czy wsporniki mebli stosuj mniejszy docisk niż na ścianie, bo podłoga przenosi naprężenia na większy obszar,
- jeśli pod płytkami jest ogrzewanie podłogowe, wcześniej sprawdź przebieg rur lub mat – rysunek z projektu, zdjęcia z budowy, prosty detektor.
Do chłodzenia na podłodze dobrze sprawdza się mała gąbka lub szmatka nasączona wodą, którą przykładasz wokół otworu między krótkimi cyklami wiercenia. Woda nie ucieka daleko i nie robisz jeziora po całej łazience.
Mozaika i małe elementy
Szklana lub ceramiczna mozaika jest szczególnie wrażliwa na miejscowe naprężenia. Dochodzi do tego fakt, że kleju pod nią bywa niewiele lub jest nierówno rozprowadzony. Kilka rzeczy ułatwia życie:
- dobrze, jeśli średnica otworu przecina kilka „kostek” mozaiki, a nie opiera się w całości na jednej – obciążenie rozkłada się na większą powierzchnię,
- wiercenie zaczynaj na najniższych obrotach i bez udaru, nawet przy przejściu do twardego podłoża,
- upanierowana w kleju spoina między kostkami bywa słabym punktem – po wywierceniu otworu dobrze jest delikatnie uzupełnić ją fugą lub elastycznym silikonem w kolorze.
Przy szklanej mozaice tym bardziej przydają się wiertła diamentowe z dobrym chłodzeniem oraz jakaś forma prowadnicy, choćby zrobionej z kawałka deski z otworem o docelowej średnicy.
Format XXL i płyty spiekane
Duże formaty (np. 60×120 cm, spieki 3–6 mm) są sztywne, ale kruche na punktowe naprężenia. Jeden niekontrolowany ruch i rysa lub pęknięcie pójdzie przez pół płytki. Przy takich materiałach:
- pracuj w dwie osoby, gdy płytka nie jest jeszcze przyklejona – jedna trzyma i stabilizuje, druga wierci,
- zawsze podpieraj całą powierzchnię płytki, a pod samym otworem najlepiej mieć twarde, równe podłoże,
- korzystaj z prowadnicy na przyssawki – im większy format, tym trudniej utrzymać wiertło dokładnie w jednym miejscu.
Przy spiekach cienkich (3–6 mm) przydają się specjalne, bardzo drobnoziarniste koronki diamentowe i jeszcze niższe obroty niż przy klasycznym gresie. Lepiej wiercić dłużej, niż ryzykować pęknięcie całej płyty za kilkaset złotych.
Dobór średnicy, głębokości i sposobu mocowania
Nawet perfekcyjnie wywiercony otwór nie pomoże, jeśli mocowanie będzie źle dobrane. W przypadku płytek liczy się nie tylko średnica wiertła, ale też sposób przenoszenia obciążeń na ścianę.
Dobór średnicy otworu do kołka i wkręta
Producent kołków zawsze podaje sugerowaną średnicę wiertła, ale przy płytkach drobna korekta bywa sensowna. Ogólna praktyka:
- jeśli ściana za płytką jest miękka (stara cegła, gazobeton), nie schodź poniżej zalecanej średnicy wiertła do betonu – kołek musi mieć miejsce, by się rozprężyć,
- przy twardym betonie można czasem użyć wiertła o 0,5 mm cieńszego, niż sugeruje opakowanie, ale tylko wtedy, gdy wkręt nie jest ekstremalnie obciążony,
- otwór w samej płytce, robiony wiertłem do płytek, powinien być równo lub minimalnie większy niż średnica kołka, żeby nie „pracował” on w ceramice, lecz w murze za nią.
Przykładowo: kołek 8 mm – otwór w płytce robisz wiertłem/kornką 8 mm, a w murze za płytką możesz użyć 8 mm lub, przy bardzo twardym betonie, 7–7,5 mm i lekko dopracować otwór.
Mocowania chemiczne i specjalne
Przy dużych obciążeniach (szafki łazienkowe, uchwyty dla osób starszych) same klasyczne kołki potrafią być za słabe, zwłaszcza w kruchym podłożu. Tu wchodzą w grę inne rozwiązania:
- kotwy chemiczne – żywica wprowadza obciążenie na większą objętość muru; otwór trzeba jednak dobrze oczyścić z pyłu i osuszyć,
- kołki rozporowe z długą strefą pracy – dobre do ścian z pustaka, gdzie ceramika jest cienka,
- kotwy ramowe – gdy przechodzisz przez płytkę, pustkę, a dopiero dalej beton lub drewno.
Sam proces wiercenia w płytce nie różni się wtedy znacząco, ale pamiętaj, by otwór w ceramice nie miał „schodków” ani szczelin, w których mogłaby zacząć się rysa przy dużym obciążeniu.
Planowanie otworów przed układaniem płytek
Najczystsze rozwiązania powstają wtedy, gdy otwory planuje się jeszcze przed klejeniem płytek. Daje to zupełnie inne możliwości niż wiercenie „po fakcie”.
Szablony pod armaturę i osprzęt
Fabryczne elementy (baterie, kolanka pod grzejniki, puszki elektryczne) mają swoje rozstawy. Zanim przykleisz płytki:
- zmierz rozstaw otworów na rozecie albo korpusie (np. uchwyty kabiny, mocowania szafek),
- zrób papierowy lub tekturowy szablon – odrysuj element i zaznacz otwory,
- przyłóż szablon do płytki i od razu zobaczysz, czy otwory nie wypadną na fugach, krawędziach albo na wyjątkowo cienkim fragmencie szkliwa.
Na tej podstawie można jeszcze delikatnie skorygować układ płytek: przesunąć fugę o centymetr, zmienić startowy punkt układania. Takie detale bardzo ułatwiają późniejsze wiercenie.
Wiercenie w płytkach „na sucho” przed montażem
Płytka leżąca na stole, dobrze podparta i sucha, jest znacznie łatwiejsza do obróbki niż ta przyklejona na ścianie. Przy otworach pod:
- odpływy liniowe i punktowe,
- przeloty rur grzejnikowych,
- przeloty pod baterie podtynkowe,
warto wszystkie otwory zrobić wcześniej. Masz wtedy dostęp z obu stron, pełną kontrolę nad chłodzeniem, a w razie pęknięcia wymieniasz po prostu pojedynczą płytkę, a nie demontujesz połowy łazienki.
Konserwacja i przechowywanie wierteł do płytek
Dobre wiertła i koronki do płytek kosztują swoje, ale przy rozsądnym obchodzeniu się z nimi wywiercą dziesiątki, a nawet setki otworów. Po zakończeniu pracy poświęć im kilka minut.
Czyszczenie narzędzi po wierceniu
Resztki szlamu z ceramiki i kleju potrafią zaschnąć na segmencie diamentowym i znacząco go stępić. Po pracy:
- opłucz wiertła w czystej wodzie, usuwając szlam miękką szczoteczką (np. do rąk),
- nie skrob segmentu metalowymi narzędziami, żeby nie wyrywać ziaren diamentu,
- przed schowaniem dokładnie osusz, zwłaszcza wiertła z chwytami stalowymi – ograniczasz ryzyko korozji.
Oznaczanie zużycia i zakresu pracy
Przy kilku różnych kompletach bardzo łatwo się pomylić, szczególnie gdy część przeznaczona jest do szkła, a część do gresu. Prosty system oznaczeń ułatwia organizację:
- mazak permanentny na chwycie (np. kropka w kolorze czerwonym dla gresu, niebieskim dla szkła),
- krótki opis na pudełku: „gres do 10 mm”, „tylko szkło / glazura”,
- odłożenie częściowo zużytych koronek do osobnego pojemnika – nadal przydadzą się np. do miększych płytek.
Przy zawodowej pracy wiele ekip ma też zwyczaj notowania, ile mniej więcej otworów dana koronka już wykonała – choćby symboliczne kreski na pudełku. Łatwiej wtedy przewidzieć, kiedy trzeba będzie kupić nowy komplet, zamiast zostać bez narzędzia w środku zlecenia.
Proste triki ułatwiające wiercenie w praktyce
Poza sprzętem i „twardą” techniką sporo dają niewielkie, codzienne patenty, które ułatwiają życie na budowie czy przy domowym remoncie.
Taśma malarska i „okienko” do wiercenia
Stosowanie taśmy na płytkach pełni kilka funkcji naraz: zabezpiecza przed ślizganiem wiertła, zmniejsza ryzyko odprysków i pozwala opisać położenie otworu. W praktyce:
- na docelowy obszar przyklej dwa paski taśmy na krzyż,
- na taśmie narysuj krzyżyk w miejscu środka otworu,
- po wywierceniu możesz odciąć tylko okrągły fragment taśmy wokół otworu, tworząc „okienko” – reszta zostaje jako ochrona do końca prac montażowych.
Kontrola głębokości wiercenia
Przy cienkich ściankach działowych czy rurach blisko lica ściany przydaje się ograniczenie głębokości. Najprościej:
- na wiertle do betonu zaznacz taśmą izolacyjną maksymalną głębokość, do której możesz wejść,
- niektóre wiertarki i wkrętarki mają fizyczny ogranicznik – ustaw go zgodnie z grubością płytki, kleju i bezpiecznym „zapasem”.
Przy wierceniu bezpośrednio nad widocznymi rurami czy przewodami (np. w bruzdzie pionowej) lepiej przesunąć otwór o kilka centymetrów niż ryzykować trafienie w instalację, nawet jeśli głębokość teoretycznie się zgadza.
Testy na odpadach i skrawkach
Przy nietypowych płytkach – np. bardzo twardym gresie polerowanym albo płytkach strukturalnych – dobrze jest poświęcić jedną zbędną sztukę na próby:
- sprawdź jak reaguje szkliwo na dane obroty i docisk,
- przetestuj kilka metod chłodzenia i wybierz tę, z którą najmniej brudzi i najlepiej chłodzi,
- ustal, przy jakiej głębokości pojawiają się pierwsze mikropęknięcia – często to wskazuje, że coś jest nie tak z podparciem lub zbyt mocno dociskasz.
Taka „rozgrzewka” oszczędza nerwy przy docelowych, widocznych otworach, gdzie nie ma już miejsca na eksperymenty.
Najczęściej zadawane pytania (FAQ)
Jakie wiertło do płytek wybrać: do szkła, diamentowe czy do betonu?
Do samej płytki nie używa się typowego wiertła do betonu z udarem. Najczęściej wybiera się wiertło do szkła i ceramiki (tzw. „strzałka”) – sprawdzi się przy miękkiej glazurze i terakocie oraz małych otworach pod kołki. Do twardego gresu, klinkieru i spieków kwarcowych potrzebne są wiertła diamentowe – pełne lub koronki.
Wiertło do betonu z widią stosuje się dopiero po przejściu przez płytkę, gdy trzeba wiercić w betonie lub cegle pod spodem. Schemat jest więc taki: najpierw wiertło do płytek (lub diament), bez udaru, a dopiero potem zmiana na wiertło do betonu i włączenie udaru poza strefą ceramiki.
Jak wiercić w płytkach, żeby nie pękały?
Najważniejsze jest wyłączenie udaru i praca na niższych obrotach z umiarkowanym, równym dociskiem. W twardszych płytkach (gres, spiek) konieczne jest chłodzenie wodą – przegrzanie wiertła i płytki szybko kończy się pęknięciem lub odpryskami szkliwa.
Warto też zadbać o:
- odpowiedni odstęp od krawędzi płytki (min. 2–3 cm),
- unikanie wiercenia dokładnie w linii fugi, zwłaszcza świeżej,
- stabilne podparcie pod płytką (brak „pustek” w kleju).
Takie warunki zmniejszają naprężenia podczas wiercenia i ryzyko pęknięcia całego kafla.
Czy można wiercić w gresie zwykłym wiertłem do płytek?
W twardym gresie klasyczne wiertło do szkła i ceramiki zwykle szybko się tępi i zaczyna ślizgać po powierzchni, zamiast ją ciąć. Może wystarczyć do pojedynczego, małego otworu w nieco „miększym” gresie, ale na dłuższą metę jest to rozwiązanie mało skuteczne i drogie (częsta wymiana wierteł).
Do gresu zdecydowanie lepiej użyć wierteł diamentowych (pełnych lub koronek). Przy właściwych obrotach, chłodzeniu wodą i delikatnym docisku taki zestaw pozwala zrobić dziesiątki otworów bez pęknięć płytek.
Jak rozpoznać, czy mam glazurę, terakotę czy gres przed wierceniem?
Jeśli nie masz opakowania, zwróć uwagę na kilka cech:
- grubość i ciężar – cienka, lekka płytka to zwykle glazura; grubsze i cięższe to terakota lub gres,
- powierzchnia – gres polerowany jest bardzo gładki, „szklisty” i mocno odbija światło; glazura jest miększa (słychać to przy stukaniu),
- kolor i struktura w przekroju – jednorodna, drobnoziarnista masa wskazuje na gres, bardziej porowata na terakotę,
- test rysikiem/wiertłem – jeśli lekko się rysuje, płytka jest raczej miękka; jeśli prawie nie daje się zarysować, masz do czynienia z twardym gresem.
Od poprawnej identyfikacji zależy dobór wiertła, obrotów i chłodzenia.
Jakie obroty ustawić przy wierceniu w płytkach?
W płytkach zawsze lepiej zacząć od niższych obrotów. Przy wiertłach do szkła i ceramiki stosuje się niskie obroty i stopniowo można je nieco zwiększać przy miękkiej glazurze, nadal bez udaru. Przy wiertłach diamentowych (szczególnie w gresie i spiekach) pracuje się na relatywnie niskich obrotach, kładąc nacisk na skuteczne chłodzenie wodą.
Zbyt wysokie obroty powodują przegrzanie diamentu lub widii, szybkie stępienie wiertła i ryzyko pęknięć płytek. Zasada praktyczna: jeśli wiertło zaczyna „piszczeć”, mocno się nagrzewa lub pył ceramiczny robi się bardzo gorący – obroty są za wysokie albo jest za mało chłodzenia.
Czy można wiercić w płytkach bez wody (na sucho)?
Przy miękkiej glazurze ściennej i małych otworach możliwe jest wiercenie „na sucho”, zwłaszcza wiertłem do szkła/ceramiki. Trzeba wtedy robić przerwy, aby wiertło się nie przegrzało, i wiercić na niższych obrotach.
W twardym gresie, klinkierze i spiekach kwarcowych w praktyce wierci się wyłącznie z chłodzeniem wodą. Diamentowe wiertła i koronki bez wody bardzo szybko się przepalają, a nagrzana płytka jest dużo bardziej podatna na pęknięcia i odpryski szkliwa.
Jak wiercić blisko krawędzi płytki, żeby jej nie uszkodzić?
Im bliżej krawędzi, tym większe naprężenia i ryzyko pęknięć, dlatego:
- zachowaj możliwie największy odstęp od krawędzi (minimum 2–3 cm, jeśli to możliwe),
- wierć bez udaru, na niższych obrotach, z minimalnym i równym dociskiem,
- zadbaj o solidne podparcie od spodu – pod płytką nie może być pustki w kleju.
Dobrym pomysłem jest też delikatne „napunktowanie” miejsca wiercenia (np. taśmą malarską i lekkim dociskiem wiertła), aby wiertło nie uciekało po śliskiej powierzchni i nie spowodowało odprysków na rancie.
Co warto zapamiętać
- Rodzaj płytki (glazura, terakota, gres, klinkier, spieki) decyduje o doborze wiertła, obrotów i chłodzenia – nie ma jednego uniwersalnego sposobu wiercenia.
- Im twardsza i gęstsza płytka (szczególnie gres i spieki), tym bardziej konieczne są specjalistyczne wiertła (najczęściej diamentowe), niższe obroty i skuteczne chłodzenie wodą.
- Rodzaj płytki można wstępnie rozpoznać po grubości i ciężarze, wyglądzie powierzchni, kolorze i strukturze w przekroju oraz po prostym teście rysikiem lub stępionym wiertłem.
- Aby ograniczyć ryzyko pęknięć, otwory należy planować z odsunięciem min. 2–3 cm od krawędzi płytki, unikać wiercenia dokładnie w linii fugi i zapewnić pełne podparcie pod płytką.
- Przy wierceniu blisko krawędzi kluczowe są stabilne podparcie płytki, bardzo łagodny start wiercenia oraz minimalny, równomierny docisk – nawet najlepsze wiertło nie zrekompensuje braku tych warunków.
- Klasyczne wiertła do szkła i ceramiki dobrze sprawdzają się w miękkiej glazurze i terakocie przy małych średnicach, pracują na niskich obrotach, bez udaru, najlepiej z lekkim chłodzeniem.
- Wiertła do betonu z widią nie są przeznaczone do płytek: bez udaru ślizgają się po powierzchni, a z udarem powodują odpryski szkliwa, mikropęknięcia i często pęknięcie całej płytki.






